Fundacja Harcerstwa Centrum Wychowania Morskiego ZHP
Al. Jana Pawła II 5, 81-345 Gdynia

tel./fax 58 620-90-37
email: cwm@zhp.pl

Nowy mechanik Zawiszy


Dzisiaj, 19 września 2017 roku, na pokładzie Zawiszy, po zakończeniu rejsów w ramach akcji Pomorze na Morze miała miejsce miła uroczystość. Na zbiórce załogi, na rufie naszego żaglowca, w obecności załogi stałej, wolontariuszy i kapitana Tomasza Kulawika został przyjęty w poczet starszych mechaników sy Zawisza Czarny kol. Ryszard Miotk.



Ryszard przygodę z żeglarstwem rozpoczął jeszcze w technikum żeglując w YK Stal w Gdyni na jachtach klasy Hornet. Fascynacja żeglarstwem i morzem pchnęła Ryszarda na studia w Państwowej Szkole Morskiej na wydziale mechanicznym. W czasie studiów brał czynny udział w życiu uczelnianego jacht klubu, z sukcesami uczestnicząc w regatach morskich jachtów kabinowych.


Po zakończeniu edukacji zatrudnił sie w Polskich Liniach Oceanicznych, gdzie spędził 22 lata pracy, zdobywając świadectwo starszego oficera mechanika na statkach o mocy maszyn głównych 3000 kW i powyżej.
Po zakończeniu 43 letniej kariery we flocie handlowej, w latach 2016 i 2017 Ryszard Miotk zaczął pływać na sy Zawisza Czarny w charakterze motorzysty, przechodząc pod okiem starszego mechanika sy Zawisza Czarny Ryszarda Grzenkowskiego przygotowanie do samodzielnego pełnienia funkcji starszego mechanika na naszym żaglowcu.


Ostatenie rejsy w ramach programu Pomorze na Morze organizowanego przez Pomorski Związek Żeglarski udowodniły, że Ryszard Miotk jest samodzielnym mechanikiem Zawiszy. Potwierdzeniem tego było symboliczne wręczenie przez Komendanta Centrum Wychowania Morskiego ZHP hm. Rafała Klepacza naramienników mechanika. 

Tym samym Ryszard dołączył do niezwykle elitarnego grona. Tylko pięć osób w Polsce ma uprawnienia armatora do obsługi maszynowni Zawiszy Czarnego: Ryszard Grzenkowski, Dariusz Kamiński, Andrzej Capanda, Paweł "Mały" Więcław i od dzisiaj Ryszard Miotk.


Zainstalowany na Zawiszy, a pochodzący jeszcze z czasów II wojny światowej, niemiecki silnik Mak 6Mu-423 mimo tego, że jest prosty w obsłudze, odstaje od współczesnych maszyn stosowanych na statkach morskich. To co go odróżnia to brak sprzęgła oraz uruchamianie za pomocę sprężonego powietrza. Dzięki temu, że pompa chłodzenia silnika osadzona jest bezpośrednio na wale korbowym, silnik Zawiszy jest jednym z niewielu w Polsce całkowicie odpornym na blockout. Oznacza to, że w przypadku awarii zasilania silnik w dalszym ciagu może pracować. 


Mechanik na Zawiszy odpowiada jednak nie tylko za sam silnik, ale też za pracę wszystkich urządzeń mechanicznych i instalacji statkowych. Zapoznanie się w ich działalnością, charakterystyką i funkcjonowaniem jest niezwykle czasochłonne, stąd potrzeba kilkumiesięcznego przygotowania do służby w charakterze mechanika nawet tak doświadczonej osoby jak Ryszard Miotk.


Nowemu starszemu mechanikowi życzymy zawsze stopy wody pod kilem i bezproblemowej współpracy z silnikiem i instalacjami.

 


Silnik Zawiszy Czarnego podczas manewrów w porcie

Patroni medialni: